 |
Każdego dnia wraz z wodą spożywamy znaczną ilość metali ciężkich, toksyn, pestycydów, ścieków i chloru nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zardzewiałe wodociągi, zapchane krany, nieszczelne pompy ciśnieniowe aplikują do naszych szklanek wszystko, lecz nie czysą wodę.
Choroba zwana "cywilizacją" ułatwia życie jednocześnie je skracając. Przyswajane wraz z wodą i odkładające się w naszym organiźmie pierwiastki i związki chemiczne nie jednokrotnie atakują organizm bez ostrzeżenia, gdy jest już za późno na profilaktykę.
Ocenia się, że osiem na dziesięć współcześnie znanych chorób ma bezpośredni związek z jakością wody. Metale ciężkie, dostające się do organizmu w postaci soli, przenikają do płynów ustrojowych i tkanek, a więc do i narządów wewnętrznych; w przypadku kobiet w ciązy także do płodu.
Gromadzace się w organiźmie związki niklu, cynku i kobaltu niszczą wątrobę; związki miedzi, ołowiu i rtęci - uszkadzają nerki; tal, kadm, rtęć, miedź negatywnie oddziaływują na mięsień sercowy. Pierwiastki promieniotwórcze, arsen wywołują nowotwory, a bizmut i antymon niszczą naczynia włosowate układu krwionośnego. Bezpośredni wpływ na zdrowie mają rónież toksyny przemysłowe i bakterie. |